kiedy w zeszłym roku rodzina Kennedy ’ ego przybyła do Chin, aby adoptować córkę mię, niektóre rzeczy nie poszły zgodnie z oczekiwaniami. Ale John Feng-kierownik Zakładu Holta w Guangzhou W Chinach-zrobił wszystko, aby się nimi opiekować i zaspokoić każdą potrzebę, którą mieli oni i ich córka.

czasami adopcja polega na przygotowaniu się na nieoczekiwane.

od zagrody i dossier do czekania na mecz, rodzice adopcyjni szybko dowiadują się, że choć wiele mogą kontrolować, to jest też wiele, co jest poza ich kontrolą.

nikt nie rozumie tego bardziej niż nasze obecne rodziny w procesie. Od lipca 2020 roku wiele rodzin adopcyjnych Holt nadal wstrzymuje podróż z powodu pandemii koronawirusa.

każdego dnia Holt niestrudzenie opowiada się za tym, aby dzieci zjednoczyły się z rodzinami adopcyjnymi, gdy tylko będzie to bezpieczne.

i mimo nieuniknionych niewiadomych-w czasie tego globalnego kryzysu i z adopcją w ogóle – rodziny w procesie adopcji powinny mieć pewność, że są w najlepszych rękach. Holt ma ponad 60 lat doświadczenia w adopcji, z silnymi partnerstwami w każdym kraju, w którym pracujemy. Przeprowadzamy rodziny przez ten proces od początku do końca — również podczas podróży do kraju dziecka.

a kiedy podróżują, Holt ma pracowników i partnerów w każdym z naszych programów w kraju adopcyjnym, którzy pracują, aby zapewnić rodzinom adopcyjnym i dzieciom dobrą opiekę w pierwszych dniach i tygodniach razem jako rodzina.

dla rodzin przyjmujących z Chin, John Feng, Kierownik budowy w Guangzhou, jest jednym z zaufanych pracowników Holt w kraju. W zeszłym roku, kiedy Jason I Bethany Kennedy i ich córka, Mia, potrzebowali pomocy, John był tam na każdym kroku.

Kennedys byli tak wdzięczni za wsparcie Johna, że wysłali e-mail do naszego chińskiego zespołu w USA, polecając go za jego pracę. Dzielimy się ich listem poniżej, aby dać wgląd w historię adopcji rodziny Kennedy, i pokazać, że bez względu na to, skąd adoptujesz, kiedy w końcu poznasz swoje dziecko lub jakie wyzwania napotykasz w kraju, jesteś i będziesz w dobrych rękach.

John Feng z rodziną Kennedy ’ ego w Chinach.

Thank You, John

od Jasona Kennedy ’ ego, ojca adopcyjnego Holta

nie jestem pewien, jak często zdarza się to rodzicom po powrocie do domu, aby zawrócić i napisać recenzję lub słowo podziękowania za wybitne wsparcie i usługi, które otrzymali w Chinach. Mamy nadzieję, że jest to bardziej powszechne niż nie, ale chcieliśmy podzielić się naszymi ogromnymi podziękowaniami i wdzięcznością za wsparcie i opiekę, jaką otrzymaliśmy od Johna podczas pobytu w Guangzhou.

nasza adopcja nie była okularami w kolorze różowym na YouTube, które można sportretować. Mia była bardzo chora i ciężko cierpiała. Bethany i ja, jako nowi rodzice, potrzebowaliśmy pomocy.

John był zawsze dostępny, gotowy do pomocy, robił świetne sugestie i był dosłownie naszą prawą ręką na wszystko, czego potrzebowaliśmy. Nie wiem, jak przetrwalibyśmy te dwa tygodnie bez niego.

aby podać jakiś kontekst…

Mia miała 21 miesięcy, kiedy ją poznaliśmy. Jechała od czterech godzin z MaoMing z dwoma opiekunami, których nie znała. Zatrzymano ich za przekroczenie prędkości, a policja przesłuchała ich dokładnie, dlaczego Mia tak bardzo płakała. Kiedy spotkaliśmy ją w biurze Spraw Obywatelskich, była w całkowitym załamaniu.

Wracając do hotelu zobaczyliśmy, że Mia ma gorączkę. John natychmiast wyszedł i kupił nam Tylenol dla dzieci. Dowiedzieliśmy się również, że Mia nie rozumie mandaryńskiego, ale kantońskiego (studiowaliśmy mandaryński przez sześć miesięcy przed przyjazdem do Chin). Nie mogliśmy się z nią porozumieć. John natychmiast wkroczył i pomógł nam nauczyć się kilku kluczowych zwrotów, porozmawiał z Mią, próbując ją uspokoić, i wyszedł i przyniósł nam jakieś wygodne jedzenie — congee — dla niej do jedzenia.

przez następne trzy dni Mia mocno się smuciła. Kiedy nie płakała niepocieszona, zemdlała z wycieńczenia. Jedyny czas, w którym mogliśmy sprawić, by nie płakała, to wsadzenie jej do wózka (który John nam dał) i spacer po hotelu lub pobliskich parkach. Byliśmy bardzo wdzięczni za szafę mamy (zasób dla rodzin adopcyjnych) i pomoc Johna. Od leków, przez wózki, po jedzenie – jeśli potrzebowaliśmy pomocy, John był tam. Jeśli w szafie mamy nie było tego, czego potrzebowaliśmy, John pomógł nam to zamówić.

gorączka Mii trwała cały czas w Chinach. Ostatniego dnia gorączka Mii skoczyła do 104,5 stopni i miała kaszel, który nie przestawał. Wiedzieliśmy, że w tym momencie musimy iść do lekarza i John natychmiast poszedł do pracy, znajdując nam anglojęzyczną przychodnię. Wysłaliśmy mu wiadomość o 2:30 po południu, informując, że martwimy się o mię, a on załatwił nam ostatnią dostępną wizytę tego dnia o 16:30.

Chiny adopcja

mia zdiagnozowano zapalenie płuc i miał niski poziom O2. Lekarze chcieli ją przyjąć do szpitala, a także zalecili, abyśmy nie opuszczali Chin, dopóki jej poziom tlenu nie wzrośnie.

niestety, mieliśmy wyruszyć na lotnisko następnego ranka o 5: 00 rano. byliśmy przerażeni, zestresowani i nie mogliśmy skontaktować się z naszym lekarzem lub naszymi kontaktami w Seattle w celu uzyskania dodatkowych informacji lub zaleceń. Ostatnią rzeczą, jaką chcieliśmy zrobić, to przełożyć nasz lot, ale nie chcieliśmy też narażać bezpieczeństwa naszej córki. John pomógł nam zorganizować pobyt w innym zachodnim szpitalu na podstawie obserwacji i przebywał z nami prawie cały czas.

pomoc podczas China adoption travel
John przez cały czas pobytu w szpitalu przebywał z Mią i jej rodziną.

kuchnia w szpitalu była zamknięta, więc zamówił Jedzenie dla Bethany, Mii i mnie. Świetnie tłumaczył między lekarzami a nami. Później tego samego wieczoru towarzyszył Bethany do hotelu, aby odebrać nasze rzeczy i wrócił z nią o 23: 30, aby była bezpieczna. Nikt z nas nie spodziewał się, że zostanie ostatnią noc w Chinach w szpitalu, a w tak stresującym czasie naszej podróży, niesamowite było mieć tam Johna, który oferowałby usługi ponadczasowe.

na szczęście poziom tlenu Mii wzrósł z dnia na dzień i o 4: 00 rano pozwolono nam opuścić szpital na nasz lot tego ranka.

po powrocie do domu byliśmy na ostrym dyżurze dwa razy, a Mia jest teraz na silnej serii antybiotyków. Okazuje się, że walczyła z RSV, grypą, zapaleniem płuc, Giardią, shigellą, ząbkowaniem i przewlekłą infekcją dróg moczowych — nie wspominając o traumie całego jej świata, który wywraca się do góry nogami.

Mia to dziś zupełnie inny dzieciak. Uśmiecha się, chichocze i niesamowicie szybko odbiera angielski. Chiny były niesamowicie trudne. Bez pomocy Johna, Nie wiem, czy by nam się udało. John był i jest najlepszą, najbardziej pomocną, cierpliwą, przyjazną osobą, jaką kiedykolwiek znaliśmy. Nawet odkąd wróciliśmy z Chin, był pomocny-wysyłał więcej Kantońskich zwrotów i pytał, jak się czuje Mia.

Chiny rodzina adopcyjna
dziś Mia jest zdrowa i kwitnie!

ten cały proces z Holtem był niesamowity. Krok po kroku czuliśmy się wspierani, wykształceni i przygotowani na tyle, na ile tylko mogliśmy. Inne rodziny, które spotkaliśmy (z różnych agencji) nie miały tego samego poziomu wsparcia podczas pobytu w Chinach i było dla nas jasne, że dokonaliśmy właściwego wyboru. Chociaż nic nie mogło przygotować nas na chorobę, smutek i związane z tym wyzwania, jakie mieliśmy w Chinach, obecność tam Johna jako wsparcia pomogła nam dotrzeć do tego, gdzie jesteśmy dzisiaj.

Proszę, proszę, proszę przekaż nasze szczere podziękowania i wdzięczność Johnowi-jest niewiarygodnym atutem dla rodzin w kraju i dla Holta.

dowiedz się więcej o adopcji dziecka przez Holt, gdzie będziemy z Tobą na każdym kroku!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.