w ciągu ostatnich kilku miesięcy swojego życia Gregg Allman i jego żona, Shannon, siedzieli razem w słońcu na ganku swojego domu poza Savannah, w pobliżu basenu, z krajobrazem Georgia Lowcountry rozwijającym się w kierunku rzeki Belfast. Trzymali się za ręce, Czasami w milczeniu. W innych chwilach czytali sobie: kochał Mitcha ALBOMA. Zwróciła go na Mayę Angelou. Często medytowali razem, pogrążając się głęboko w chwili. Pewnego dnia na krótko przed śmiercią Allmana 27 maja w wieku sześćdziesięciu dziewięciu lat—po dzielnej wieloletniej walce z rakiem wątroby, który rozprzestrzenił się na jedno z jego płuc—wzięli przejażdżkę wózkiem golfowym po okolicy ze swoimi dwoma psami, Maggie i Otisem. Powietrze było ciepłe i spokojne, a Allman zrozumiał, co było bliżej. – Ale nie czuję, że to koniec-powiedział cicho do Shannon. „Czuję, że jadę gdzie indziej.”

Zdjęcie: dzięki uprzejmości Allman Family Archives

zdjęcie z dzieciństwa Gregga (po lewej) i Duane ’ a.

Gregory LeNoir Allman zawsze był w ruchu, zawsze swędził, aby wrócić na drogę ze swoim zespołem po czasami zaledwie tygodniu przestoju. I, oczywiście, jest to legenda, która dała nam niezatartą mantrę życia ” droga trwa wiecznie.”Ale w 2015 roku Allman i jego menadżer Michael Lehman zaczęli omawiać nowy album, który Allman mógłby wykorzystać do drobiazgowej kroniki swojego życia i udokumentowania ostatniego rozdziału jego spuścizny. Właśnie wydany Southern Blood jest tym ostatecznym stwierdzeniem, a Allman i producent Don wybierali utwory, które miały specjalne znaczenie. Został wybrany Bob Dylan „Going Going Gone” I Grateful Dead „Black Muddy River”, piosenka, która „just reminded me of him”, został powiedziany, i jeden, że Allman był powolny, aby rozgrzać się do, ale przyszedł do miłości. Allman chciał zrobić „ślepe nietoperze i szczury bagienne” Johnny ’ ego Jenkinsa, ponieważ jego brat, Duane Allman, grał kiedyś z Jenkinsem. „Song for Adam” Jacksona Browne ’ a był łatwym wyborem, biorąc pod uwagę sentyment Allmana do melodii i prawie pięćdziesięcioletnią przyjaźń z piosenkarzem, sięgającą czasów Allmana w Los Angeles pod koniec lat 60. Ale „moim jedynym prawdziwym przyjacielem” jest Otwieracz Southern Blood, a także jego wistne pożegnanie. Jest to jedyna piosenka napisana przez Allmana-z pomocą jego wieloletniego dyrektora muzycznego i gitarzysty, Scotta Sharrarda-i wywołuje dreszcze, gdy śpiewa swoim ostrym, ale osłabionym głosem: „mam nadzieję, że jesteś nawiedzany przez muzykę mojej duszy, kiedy odejdę.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.